Produkty do pielęgnacji ciała Lirene znam od dawna i bardzo sobie cenię. Większość z nich się u mnie sprawdza, dlatego bardzo entuzjastycznie zareagowałam na wiadomość o nowej serii EMOLIENT. Dziś przedstawię Wam odżywcze serum SOS, które kilka dni temu sięgnęło dna.
Plastikowa tubka ma bardzo przyjemną dla oka szatę graficzną- nieprzesadzoną i schludną, podoba mi się! Opakowanie jest na tyle elastyczne, że bez problemu można wycisnąć odpowiednią ilość produktu. Pod koniec przecięłam tubkę i z ciężkim sercem zużyłam resztkę.. :). Za kosmetyk zapłacimy ok. 25,00pln/150ml.
Zamknięcie jest szczelne i trwałe, nic nie uległo zniszczeniu. Specjalne wgłębienie ułatwia otwieranie.
Kosmetyk wydobywamy przez niewielki otwór. Serum jest białe, ma zwartą konsystencję, co doskonale widać na poniższym zdjęciu. Pachnie delikatnie i przyjemnie, nie drażni nosa.
Informacje od producenta:
Dlaczego tak ucieszyłam się z emolientowej serii Lirene? Mam problem z suchą i bardzo wrażliwą skórą nóg. Z suchą skórą walczymy wewnętrznie (nawadnianie organizmu) oraz zewnętrznie (nie tylko nawilżanie, ale także uzupełnianie płaszcza hydrolipidowego skóry, zapobieganie wyparowywaniu wody). Dlatego ważną kwestią w pielęgnacji są emolienty. Uważam, że nowa seria firmy jest dobrą alternatywą dla aptecznych kosmetyków- możecie więc już się domyślić, że jestem bardzo zadowolona z działania.
Mimo treściwej konsystencji, produkt bardzo dobrze rozsmarowuje się na skórze. Wchłania się po chwili, ale nie do końca- pozostawia na skórze tłustawy, ochronny film i przypominam, że taka jest rola emolientów. Po użyciu nogi są fantastycznie gładkie i miękkie- mogłabym wciąż je dotykać! Serum koi wszelkie podrażnienia i zapobiega ich powstawaniu (sprawdziło się u mnie po depilacji). Skóra staje się bardziej elastyczna i bardzo dobrze się prezentuje. Rzeczywiście jest natłuszczona i podnosi się poziom jej nawilżenia. Przy codziennym użytku (raz dziennie- wieczorem) produkt wystarczył mi na miesiąc. I na pewno sięgnę po niego jeszcze nie raz, ponieważ jeszcze nigdy nie byłam aż tak zadowolona z drogeryjnych produktów do pielęgnacji ciała! Jestem na etapie testowania balsamu z tej samej serii i póki co zapowiadają się same hity :).
słyszałam właśnie o tej serii i myślę, że też coś przetestuję, gdyż też mam problem z suchą skórą, tylko głównie na dłoniach
OdpowiedzUsuńkiedyś był bliższym kolegą, ale od jakiegoś czasu kontaktu już nie mamy, no i tak masz rację, jeden telefon czy sms, a wytrąca z równowagi, na szczęście tym razem nie na długo!
fajne te eksperymenty! heh, nie wiem czemu, założyłam, że na co dzień też malujesz się widocznie i mocno :P
Przydałby mi się taki produkt do stóp :)
OdpowiedzUsuńZainteresowałaś mnie nim, w ogóle muszę coś kupić z Lirene ostatnio dużo dobrego o tej firmie słyszę :)
OdpowiedzUsuńMam na oku tą serie:)
OdpowiedzUsuńLubię takie treściwe kosmetyki nawilżające, akurat w tego typu produktach parafina mi nie straszna, chociaż wszystko z umiarem :)
OdpowiedzUsuńMa tu swoje zadanie :)
UsuńTakie hity chętnie bym wypróbowała :)
OdpowiedzUsuńLirene ostatnio dostaje dużo pozytynych opinii. Ten produkt mnie zainteresował, ciekawe czy bym się z nim polubiła :P
OdpowiedzUsuńOoo też go mam i jeszcze w tym miesiącu zacznę go używać :D Mam nadzieję, że sprawdzi się równie dobrze ;)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki ;D
UsuńChętnie wypróbuję te serum :) Twoja recenzja mnie zdecydowanie przekonuje. Również mam problem z suchymi nogami, mam nadzieję, że mi również pomoże.
OdpowiedzUsuńOby również się sprawdziło! :)
UsuńJa w ogóle już nie mam dostępu do lirene.
OdpowiedzUsuńTeraz chyba go chce ! Nawet nie chyba po prostu chce!
OdpowiedzUsuńcoś dla mnie, linia emolientowa pharmaceris służy mi doskonale, pewnie podobnie byłoby z lirene.
OdpowiedzUsuńczasem przydałby się taki kremik, podoba mi się jego konsystencja :)
OdpowiedzUsuńPowiem szczerze, że nie spotkałam się wcześniej z tym kosmetykiem :) Ale jest ciekawy :)
OdpowiedzUsuńOj takie serum po lecie do stosowania na noc to ideał!
OdpowiedzUsuńPierwszy raz go widzę, ale przydał by się
OdpowiedzUsuńKusił mnie ten krem ostatnio w Hebe, ale ma parabeny w składzie i trochę się obawiam :C
OdpowiedzUsuń... jak 99% kosmetyków drogeryjnych (i nie tylko) :)
UsuńNa suche nogi polecam maść tranową/wiesiołkową.
OdpowiedzUsuńDzięki za radę;)
Usuńohooo produkt bardzo niezly :)
OdpowiedzUsuńz Balsamu jestem bardzo zadowolona, dobrze wiedzieć, ze i ten się sprawdza
OdpowiedzUsuńproduktu nie znam, ale nie o tym chciałam pisać... zdjęcia są świetne i te tło ;D
OdpowiedzUsuńDziękuję :D
UsuńDługo nie mogłam się przekonać do produktów z tej firmy. Może się skuszę, bo recenzja zachęcająca. ;-)
OdpowiedzUsuńNie dla mnie niestety. Parafina = będzie swędzieć.
OdpowiedzUsuńMasz uczulenie?
Usuńpóki co mazideł do ciała mam po kokardy, ale gdy moja skóra będzie potrzebować silnego nawilżenia będę pamiętać o tym serum:)
OdpowiedzUsuń