Wedle życzenia, dzisiaj post na temat konturowania twarzy. Na samym początku zaznaczę, że nie jestem profesjonalistką, poniższych rzeczy dowiedziałam się z kursów wizażu oraz różnych osób mądrzejszych ode mnie, które działają w tym temacie. Będzie też kilka moich spostrzeżeń. Nie jest powiedziane, że tak MUSI być, ponieważ ile ludzi, tyle szkół, sposobów jest wiele. Wszystko postaram się przedstawić w prosty i jak najkrótszy sposób.
Co to jest konturowanie twarzy i po co je wykonujemy?
Konturowanie, jak sama nazwa wskazuje to zaznaczenie konturów, a również korekta naturalnych kształtów. Nasza twarz ma naturalnie rumieńce, różne załamania, cienie. Po nałożeniu podkładu to wszystko znika i wygląda zwyczajnie płasko, jak płótno. Dlatego tak ważne jest konturowanie, które opiera się na grze światła i cienia, nadaje nam trójwymiarowość.
Na czym to polega?
Tak jak już wspominałam, to gra światła i cienia. Konturujemy według zasady- ciemny kolor optycznie ukrywa, a jasny uwydatnia. Podkreślamy jaśniejszym odcieniem miejsca, które chcemy podkreślić lub wymagają rozświetlenia, a ciemniejszym maskujemy defekty, tworzymy cienie.
Jak można poznać kształt swojej twarzy?
Twarz może mieć różny kształt, może być okrągła, owalna, trójkątna, kwadratowa, prostokątna, trapez, serce. Czasem jest to niejednoznaczne, ale zawsze przy wyznaczaniu kształtu kierujemy się najbardziej charakterystycznymi i wystającymi kośćmi. Patrzymy jak bardzo zaznaczone naturalnie są kości policzkowe, jak kształtuje się podbródek, czy czoło (czy są wystające, szpiczaste, itp.). Po połączeniu charakterystycznych elementów naszej twarzy powstaje jej zbliżony kształt.
Jak wyglądają idealne kształty twarzy?
Ogólnie przyjęte jest, że twarz idealna to twarz owalna. Konturowanie ma zbliżyć nas do tego ideału.
Czym wykonuje się konturowanie?
Konturowanie wykonuje się produktami różnej maści- sypkimi, prasowanymi, kremowymi. Ja do rozświetlenia lubię używać jasnego korektora, ewentualnie prasowanego rozświetlacza. Ciemnym kolorem jest u mnie prasowany bronzer.
Jak poprawnie wykonturować twarz bronzerem?
Tak naprawdę wszystko zależy od tego, co chcemy osiągnąć- co zakryć, a co ukryć. Możemy użyć bronzera, aby wyszczuplić twarz, wtedy aplikujemy go pod kością policzkową (ale nie za nisko). Największa koncentracja koloru powinna znajdować się w okolicy ucha zewnętrznego, im bliżej środka twarzy, tym powinien on coraz bardziej zanikać i zwężać się, tworząc coś w rodzaju trójkąta. Trzeba pamiętać, aby wszystko było ładnie roztarte, inaczej efekt będzie przerysowany i po prostu śmieszny. Idąc tym tropem, konturujemy też nos- możemy go optycznie zwęzić, używając bronzera na krawędziach oraz lekko go rozetrzeć (polecam nakładanie za pomocą pędzla do rozcierania cieni). W przypadku problemu z garbatym nosem, nakładamy ciemny kolor właśnie na ten garb, jednak nie może to być plama, również trzeba umiejętnie połączyć kolory. W ten sam sposób konturujemy zbyt wystający podbródek, zaznaczamy linię żuchwy, czy obniżamy optycznie czoło.
Gdzie używać rozświetlacza?
Rozświetlacz, według zasady, uwidacznia poszczególne części twarzy. Rozświetlamy więc według potrzeb: skórę pod oczami (oczywiście jasnym korektorem lub kamuflażem, a nie stricte rozświetlaczem), środek nosa, lwią zmarszczkę, łuk kupidyna, brodę, łuk brwiowy. Najczęściej spotykane zastosowanie typowych rozświetlaczy to nakładanie ich na same szczyty kości policzkowych oraz część skroni. Nadaje to naturalnego blasku, świeżości oraz dodatkowo zaznacza kość nadając kontur.
Jak nakładać róż?
To też sporna kwestia. Róż powinien przypominać naturalny rumieniec, dodawać nam świeżości, koloru. Najczęściej nakładany jest na same kości policzkowe i do środka twarzy, nad bronzerem, a pod rozświetlaczem.
Geometryczne wyznaczanie linii różu
Jest to uniwersalny sposób nakładania różu/bronzera, który sprawdza się u każdego i jest dostosowany bezpośrednio do danego kształtu twarzy. Nie jest to znany i powszechny sposób, nauczyłam się go na kursie wizażu. Poniżej pokazałam Wam jak to dokładnie zrobić.
![]() |
Przy okazji zapowiedź jutrzejszego makijażu.. |
Praktyczne wskazówki..
- zaopatrz się w miękki pędzel przeznaczony do konturowania
- przyjrzyj się dokładnie swojej twarzy- co chcesz ukryć, a co uwydatnić
- dokładnie rozcieraj granice czystym, puchatym pędzlem lub pędzlem z niewielką ilością pudru
- strzepnij nadmiar produktu z pędzla zanim przyłożysz go do twarzy, pozwoli to uniknąć nieestetycznych plam
- zaczynaj od miejsc, w których koncentracja koloru ma być największa
- przyłóż pędzel do różu/bronzera z każdej strony, by był on rozłożony równomiernie
Mam nadzieję, że choć niektórym mogłam takim postem pomóc. Jeszcze raz zaznaczam, że jest wiele różnych szkół i metod, ja tylko pokazałam Wam czego do tej pory się nauczyłam i co sprawdza się u mnie. Jeśli macie inne sposoby- nie będę się kłócić, każdy ma do tego prawo :).
Zdaję sobie też sprawę, że takim tekstem nie da się dobrze przekazać wiedzy, najlepiej to pokazać w praktyce. Dlatego też zachęcam do obejrzenia filmików ekspertek na Youtube, np. Maxineczki, Katosu ;).
Przydatne rady:) powiem szczerze, że ja często maluje się na wyczucie :D
OdpowiedzUsuńJa też tak robię jak się spieszę :D
Usuńczekałam na ten post, teorię wydaje mi się, że mam opanowaną, ciekawe jak będzie w praktyce, pierwszy mój krok to zakup bronzera i ćwiczenia
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! :)
UsuńGeometryczne wyznaczanie linii różu bardzo mi się przyda. Czekałam na ten wpis!
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mogłam pomóc! :)
UsuńBronzery to dobro. Odkąd kupiłam pierwszą sztukę lata temu nie wyobrażam sobie bez nich życia :)
OdpowiedzUsuńA ten modelator dostałam od Pań Erisek i powoli się z nim poznaję :)))
Mam tak samo! Bronzer to must have:)
UsuńModelator uwielbiam, nie można sobie nim zrobić krzywdy. Jest subtelny, a jednocześnie robi to co trzeba ;)
Ciekawy post. :) Bronzer używam czasami (może dlatego, że nie umiem idealnie konturować twarzy) natomiast róż codziennie a rozświetlacza zwyczajnie nakładać nie potrafię ;)
OdpowiedzUsuńA ja znów odwrotnie, bronzera używam codziennie, a okazjonalnie różu :D
UsuńA ja sie patrze na Twoje brwi cały czas xD
OdpowiedzUsuńCo z nimi nie tak? :D
Usuńtrochę się w tym gubię ale myślę że praktyka czyni mistrza
OdpowiedzUsuńNa pewno, dodatkowo trudno jest to przekazać przez tekst ;)
Usuńsuper post, bardzo przydatny :)
OdpowiedzUsuńSuper, cieszę się!
UsuńBardzo przydatny wpis :) Geometryczne wyznaczanie linii różu na pewno mi się przyda :)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że coś się przyda :)
UsuńFajne rady :) Ja to nie umiem się malować, więc przydadzą mi się te rady :)
OdpowiedzUsuńJa też nie umiem :D
UsuńSama ostatnio mam "fazę" na mocne wyraźne konturowanie :) niewiele rzeczy aż tak potrafi poprawić wygląd twarzy :)
OdpowiedzUsuńja ciągle ćwiczę ;)
OdpowiedzUsuńbo w konturowaniu jestem bardzo kiepska;)
Na pewno będzie coraz lepiej :)
UsuńPrzydatny post
OdpowiedzUsuńJednak trzeba poćwiczyć, bo to nie jeste takie proste jak się wydaje ;)
Ale mi po kolejnym razie wychodzi coraz lepiej
Dokładnie tak, trzeba ćwiczyć :)
UsuńŚwietny post, który z pewnością jeszcze wiele razy ułatwi mi malowanie ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo!:)
UsuńCzasem jak oglądam filmiki zagranicznych youtuberek i widzę, jak dużo kosmetyków używają do konturowania twarzy, to aż się krzywię :D W życiu nie chciałabym swojej twarzy pokryć taką ilością podkładów, bronzerów, rozświetlaczy, korektorów... Ja jedynie sięgam po róż albo bronzer i delikatnie muskam nimi policzki.
OdpowiedzUsuńTaki makijaż wg mnie nadaje się na jakieś specjalne okazje lub sesje fotograficzne.. Sama na co dzień stosuję tylko bronzer, jeśli chodzi o konturowanie:)
Usuńbardzo przydatne rady :)
OdpowiedzUsuńMiło mi;)
UsuńSuper post, do tej pory konturowałam tak jak ja uważałam, ze jest dobrze :P W sumie zgadzało się to z tym co napisałaś, więc nie jest źle :) bonny-sensation.blogspot.com
OdpowiedzUsuńInstynkt :D
Usuńbardzo pomocny post ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się!
UsuńCiekawy post, ja nigdy nie konturowałam twarzy, może kiedyś spróbuję.
OdpowiedzUsuńPolecam, twarzy wygląda całkiem inaczej :)
UsuńCiekawy i przydatny post :)
OdpowiedzUsuńso useful!! love this tutorial:)
OdpowiedzUsuńcheck my blog
Patchwork à Porter
Bardzo przydatny post dla osób, które tak jak ja średnio znają się na makijażu ;)
OdpowiedzUsuńCieszę się, że komuś mogłam pomóc :)
Usuńlubię takie przydatne posty :)
OdpowiedzUsuńPostaram się o więcej takich :)
UsuńŚwietna notka! Ja co prawda nigdy nie przywiązuję wagi do konturowania twarzy - jeśli chodzi o makijaż zazwyczaj po prostu delikatnie przypudruję bronzerem policzki, aczkolwiek ostatnio wprowadziłam fajny trick jeśli chodzi o brwi. A o tym już niedługo na moim blogu :)
OdpowiedzUsuńBuziaki, Michalina.
www.soinspiring.pl
Fajny i przydatny post, ja jednak nie mogę przekonać się do używania bronzera. Zawsze wydaje mi się, że wygląda to śmiesznie.
OdpowiedzUsuńBardzo przydatny post, postaralas sie ;)
OdpowiedzUsuńCzekam na pędzle z Hakuro i może w końcu zacznę sama bawić się bronzerami i różami, ale na pewno wrócę jeszcze do tego wpisu. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.